Jak już pisalam kiedyś, do mojej szkoly przybyli dwóch nowych
exchange studentów, chłopak z niemiec i chłopak z Chin. Zamieszkali w
tym samym domu, tak samo jak ja i moja austriaczka. Ich host mama
postanowila zorganizowac dla nich małą impreze - Chinese New Year.
Dokladnie drugiego stycznia w tym roku wypadł sylwester według
chińskiego kalendarza.

Tego dnia szczęsliwie udało nam się,
że z powodu sniegu odwolali nam szkołę. Kilka godzin przed planowanym
rozpoczęciem imprezy Jawei (chłopak z Chin u którego w domu była
impreza) zadzownil do nas i powiedzial ze tradycja mówi ze powinniśmy
ubrać coś czerwonego albo nowego, więc wszystkie ubrałyśmy się na
czerwono i za kilka godzin byłyśmy na miejscu.

Chłopacy i ich
host mama naprawde się postarali!! Cały dom był udekorowany w chińskie
symbole. Gdy usiedlismy do stolu podano nam tradycyjne chińskie potrawy.
Jedną z tradycji bylo, obrócenie ryby na drugą strone przez wszystkich
zgromadzonych gości. Nie wiem czy rozumiecie o co chodzi w każdym bądz
razie było naprawde śmiesznie. Gdy pojedliśmy, zaczeliśmy tańczyć, śmiać
sie i rozmawiać i tak do północy gdy wyszlismy na zewnątrz aby
podziwiać niewielkie fajerwerki.






















Name:

Komentarze:

25.03.2011, 23:02 :: 207.241.137.116
Marlena
Zależy od charakteru exchange studenta i ilości ich w danej szkoły :)
Mam zamiar napisać o tym osobną notkę, ale też jak masz jakieś specyficzne pytania to pisz na gadu: 8999877 albo meila : marlena.sarnecka@gmail.com

23.03.2011, 23:33 :: 62.121.85.51
Nina
super:) a powiedz mi, czy amerykanie są raczej pozytywnie nastawieni do exchange czy niektórzy uważają, że jak ktoś przyjeżdża na rok, to zawieranie przyjaźni nie ma sensu? + co roku w każdej szkole jest kilka wymieńców, czy amerykanie nie są do nich przyzwyczajeni? skąd to wielkie zainteresowanie o którym wszyscy mi mówią;p:)?