Koło 15 gdy skończyliśmy wyrywać papryki w ogórki host mamy pojechaliśmy na
farmę, która okazała się naprawdę oryginalnym małym ZOO!! Oprócz popularnych u nas w Polsce zwięrząt
typu owca czy koza mogliśmy zobaczyć i dotknąć renifery i kangury. 


Wiedzieliście że rogi renifera są pokryte sierścią?







Było tam rówienież niewielkie pomieszczenie, gdzie było chyba z 200 papug
które sobie tam poprostu latały - można była wejśc do środka i zobaczyć je naprawdę z bliska!!





Obok farmy był baardzo oryginalny 3 piętrowy sklep z pamiątkami. Można tam było kupić dosłownie wszystko co związane z Michigan i Ameryką.  Na zdjęciu dynie, brat host mamy - typowy mexykanin i ja ;-)







Wspominałam już, że małe lody tutaj to jak 10 porcji dużych polskich lodów?

Na zdjęciu najmniejsze lody jakie tu w Amerycje jadłam.



Wczoraj postanowiliśmy ugotowac z Sofią obiad... ak się wszyscy w okolicy dowiedzieli to chciało przyjść z 50 ludzi :o
W końcu kotlety schabowe, mizerie i ziemniaki przygotowaliśmy dla 15
osób. Nigdy tak długo nie stałam w kuchni i nie obrałam tylu ziemniaków
!! Ale jak fajnie było znowu poczuć ten smak :D Niestety mój aparat coś zaczął szwankować więc nie mam zdjęc.


Wybraliśmy
się też na rolki. Skateareą okazał się ogromny budynek, a sala w której
się jeździło przypominała ogormną sale dyskotekową !! Leciała
muzyka, a animatorzy wymyślali przeróżne gry typy przejeżdżanie pod
belką, która schodziła coraz to niżej !! Siedzieliśmy tam chyba z 5
godzin, do zamknięcia.  Mam tylko jedno zdjęcie, ale mam nadzieję, że to nie ostatnia nasza wycieczka tam!!



Dużo osób pyta mnie jak znoszę tamtejsze jedzenie - moja host mama gotuje i jedzą naprawdę zdrowo i mało z możliwoscią dokładki.
Szczerze mówiąc nie byłam jeszcze w żadnych fast foodzie, bo jak już
mamy jeść na mieście do idziemy do SUBWAY'a gdzie są tylko i wyłącznie
kanapki - do wyboru kilka rodzajów bułki, sera, szynek i dodatków -
pycha haha. 

W wtorek pierwszy dzień szkoły... zobaczymy. 

Sophia
postanowiła biegać, więc na pierwszy trening poszłam z nią, pomagałam w
mierzeniu czasu trenerowi. Dużo rozmiawiałam z jedną dziewczyną, która
okazała się moją nauczycielką z hiszpańskiego !! Byłam z totalnym szoku
:O Na pożegnanie biegła przez boisko i krzyczała że mnie kocha ... nie
do pomyślenia w polsce... niestety.



Name:

Komentarze:

12.09.2010, 18:05 :: 207.241.137.116
Marusia
Wszystko super !!
Dziś w nocy mojego czasu napiszę notkę ;-)


12.09.2010, 18:00 :: 78.8.194.113
Martyna
I co tam u ciebie slychac?

11.09.2010, 23:46 :: 95.160.150.141
Natalia
Tobie to dobrze ;D czekam na relacje ze szkoły :* :*

08.09.2010, 16:10 :: 188.147.73.251
Ania ,,Belka"
Coś mi się wydaje że już tam zostaniesz:)
Jak widzę to u ciebie super :)
u mnie też bardzo fajnie , szkoła super i klasa zajebista ^^

trzymaj się tam :P tylko nie zapomni gdzie się urodziłaś :P
i jakie miałaś zajebiste koleżanki< Ja > hehehe :P:P
buzi :*:*

07.09.2010, 21:22 :: 93.105.58.195
Goska
lody niesamowite;)
Powodzenia w szkole
niestety w Polskiej szkole nigdy tak nie bedzie chyba...;)
Pozdrwiam

06.09.2010, 22:39 :: 62.122.123.212
Ada
No bardzo pyszne lody :D Powodzenia w szkole!

06.09.2010, 17:58 :: 77.254.220.247
Ciociunia Izunia:)
He fajnego wujka masz:P a lody rzeczywiście małe..:) mmmmniammmmm...:D

06.09.2010, 16:22 :: 78.8.125.245
Martyna
Jak fajnie ^^ kocham zwierzeta oj takie lody to sa lody :) mniam. A w pl zimnoo i ciagle pada. powodzenia w szkole. i czekam na relacje ze szkoly :)


06.09.2010, 04:45 :: 67.183.25.51
Olga.
lodyyy

06.09.2010, 01:18 :: 77.253.32.81
Mama
...KOCHAM....