Najlepsza noc!!


Link 27.10.2010 :: 02:03 Komentuj (7)


 Przez to, że w szkole ostatnio mam dużo testów, notka spóźniona i na szybko.

Zacznę
możę od początku tygodnia - we wtorek jeden z kolegów zorganizował
pasta party dla ludzi z drużyny. Oczywiście wszyscy przyszli. Po
wieeelkiej makarnowej uczcie przez długi czas się wygłupialiśmy,
tańczyli i zachowywali jak dzieci, bo amerykanie mają obsesje na punkcie
pistoletów na pianki, a że Caleb miał takich pistoletów z 20, wiadomo
jak wyglądało jego mieszkanie i co sprawiało nam największa frajdę haha








Okazało
się, że piątek mieliśmy wolne od szkoły, i w sumie nikt tak naprawdę
nie wie dlaczego. Więc postanowiłam pójść do Emily na noc obejrzeć jakieś filmy. Byłoby
super gdyby nie to, że obie padłyśmy na kanapie tuż po 23. Obudziłyśmy
się przed 11, a o 13 poszłyśmy spać znowu :D no a później oczywiście nie
mogli nam odpuścić treningu biegania.


W piątek szkolny taniec.

W
sobotę rano pojechaliśmy na mecz mojego brata no a pod wieczór
podjechała pod nas jedna dziewczyna i udaliśmy się w miejsce zbiórki -
do domu Danielle. Było nas około 10, więc spędziliśmy ten czas na
wygłupach w supermarkecie haha Później pojechaliśmy do miasta oddalonego
jakies 30 minut od naszego miasteczka aby odwiedzic NAWIEDZONY DOM.
Nigdy nie widziałam czegoś takiego. Oczywiście, najpierw 2 godziny w
kolejce, co minęło baaardzo szybko. Ludzie tam naprawdę się bali i
panikowali zanim weszli haha Gdyby nie to, że ja nie boję się niczego
mogłabym powiedzieć, ze w sumie naprawdę było strsznie :D haha tego się nie
da opisać. 'Zwiedzanie' było w grupach ok 5 osobowych i trwało jakies 40
minut. Zapadały się podłogi, potwory nas przewracały, kompletna
ciemność, dziwne zapachy i ogólnie to super to wszystko zrobili.
Większość ludzi wychodziła popłakana. 

Później udaliśmy się do babci jednej z dziewczyn ;-)






 Niestety prawie nie mam zdjęc, bo zostawiłam kamere w domu dziewczyny z drużyny, a te co wrzuciłam pościągałam z facebooka. 


Jak
w szkole? Super i tragicznie. Super bo wciąż kocham tą szkołe, a
tragicznie bo jutro mam dwa poważne testy, a nie chce mi się uczyć, w
dodatku za oknem huragan co dobija mnie jeszcze bardziej. Treningi cross
country powoli dobiegają końca. W sobotę mamy ostatnie i najważniejsze
zawody, więc w piątek ostatni trening. Cieszę się i jestem smutna, bo
powoli mam dość bólu nóg ale kocham spędzać czas z tymi ludźmi.


Lekcja biologii - tworzyliśmy komórkę :D





(cudowna przeróbka zdjęc jednej z dziewczyn z mojej klasy hihih)


Dodam trochę zdjęc robionych przez Sophie z Austri ;-)





Przepraszam za mój polski, powoli zaczynam mylić i zapominać wyrazy haha








IX11 - Top 100 International Exchange and Experience Blogs 2011

O mnie

Mam na imię Marlena i rok szkolny 2010/2011 spędzę w Edmore w stanie Michigan. Lece z WhyNotUSA, fundacja CETUSA. Jeżeli masz jakieś pytania pisz: marlena.sarnecka@vp.pl lub gg: 8999877

Linki

Agnieszka w Australii
Ania Minnesota
Kamila w Waszyngtonie
Gosia Rotary
Happy Go Lucky
Ania Brazylia
Adish
EWA ALASKA!
OLGA WASHINGTON
Why Not USA

Archiwum

2018
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010

Poleć mój blog