W Warszawie byłam już w czwartek z przyjaciółkami. O 5 rano w piątek byliśmy już na okęciu. Bardzo szybko znalazłam Kasie, z którą miałam razem lecieć. I zaczęła się zła passa. Ona płaci za bagaż dwa razy, a mi psuje się walizka. Następnie lot z Amsterdamu do Waszyngtonu... Idziemy jakąś godzinę przed odlotem spokojnie na odprawę poczym się okazauje, że jesteśmy ostatnimi osobami które weszły na pokład...

Natomiast w Waszyngtonie czekałyśmy dwie godziny na mój bagaż, a następnie w informacji w miarę miły Pan powiedział że mamy iść do punktu A25 - więc poszłyśmy. 30 min do odlotu, 20 minut a odprawy nie ma. Poszłam sprawdzić czy napewno jesteśmy w dobrym miejscu i bum, Pan w informacji się pomylił... Gdy doszłysmy do odpowiedniego okienka usłyszałyśmy, że już za późno i że następny samolot mamy jutro!! Co?! Mamy spać na lotnisku?! Ale tak źle nie było, dostałysmy darmowy nocleg w Waszyngtońskim Hilotnie, gdzie było przecudownie!! Mogłabym tam zamieszkać na stałe.




Host rodzinka odebrała mnie z lotniska. Są naprawdę baardzo sympatyczni. Host siostra Ally jest niższa od mnie chyba o 2 głowy :D Dom mają ogromny, dostałam pokój z wielką garderobą (którą muszę teraz zapełnić haha w wtorek zakupy :D) Natomiast moje 'miasteczko' Edmore to taka typowa wieś, ale bez kur i krów. Oczywiście nie zabrakło tu burger kinga i Mcdonalda. ;-)

Rano pojeździłyśmy po okolicy na rowerze, a nastepnie udałyśmy się na basen, gdzie byłam tylko ja i ona.

Po południu był wielki rodzinny obiad, na którym poznałam chyba z 10 kuzynów i kuzynek :D

 

Domek na drzewie, który powstaje w lesie mojej host rodzinki

.


Mój host dom, nie różni się niczym od innych w tym miasteczku.


Odległości między jednym, a drugim domem są naprawdę ogromne.


Jeden z kuzynów, naprawdę baaardzo śmieszny.

Jeżeli chodzi o język, to daję rade jak się skupię.

W sumie rozumie większośc, gorzej mam z własną mową ;-)

Będzie lepiej, musi być !!


Przed chwilą miałyśmy wojnę na poduszki, a potem przyjechała moja ulubiona host kuzynka z swoją córeczką :D genialne są ;-)

Name:

Komentarze:

31.08.2010, 15:48 :: 94.254.166.242
edi
Takie przygody mogły się przydarzyć tylko Tobie ;). Śliczną masz tam okolicę *.*
Baw się dobrze :*.

31.08.2010, 12:01 :: 83.3.251.91
Yamaha ;)
zamawiam korki z angielskiego jak wrócisz ;)powodzenia.... ;*

31.08.2010, 01:09 :: 95.160.150.141
Natalia
no to niezłą przygode miałaś :) powodzenia :*

30.08.2010, 23:23 :: 89.229.75.245
Weronika
tak tak baw się dobrze!! :D jak na polkę przystało! XD :)

30.08.2010, 21:52 :: 83.24.75.208
Oliwia
Przynajmniej podróż z przygodami ;)
pzdr

30.08.2010, 14:27 :: 95.160.151.30
Daria
oo nareszcie coś napisałaś :) powodzenia i baw sie dobrze ! ;**

30.08.2010, 09:21 :: 77.253.41.41
Mama
ja ci mówię ... w tym domku będą Cię zamykać jak będziesz niegrzeczna :)Kocham

30.08.2010, 09:07 :: 67.183.25.51
Olga.
przynajmniej sie nie nudzisz! :D nie martw sie, za tydzien juz bedziesz sie umiala w miare wyslawiac, bo ja na poczatku tez nic nie moglam powiedziec, a teraz sie tylko zacinam jak ktos mnie zaskoczy z pytaniem;P

30.08.2010, 08:49 :: 78.8.125.198
Martyna
Ważne , że dotarłaś tam bezpiecznie , to dobrze , że poznałaś już kuzynów :)
Mam nadzieje , ze ci sie tam spodoba :)