SZKOŁA!


Link 13.09.2010 :: 05:45 Komentuj (11)


Jeden zeszyt, 3 foldery, notatnik i handbook to wszystko co muszę nosić do szkoły. ;-) Książki, które dostałam(mają po 1000 stron każda) zastawiam zawsze w szkolej szafce - takiej jak na amerykańskich filmach.

Pierwszy
dzień szkoły był naprawdę emocjonujący !! O 7.30 pod dom podjechał
chłopak mojej host siostry - Blake i podrzucił nas do szkoły. Nigdy nie
byłam tak podekscytowana, ciekawa i przerażona jak wtedy.

Dzień
szkolny zaczął się od przedstawienia nauczycieli na sali gimnastycznej.
Ludzie pokazywali na nas palcami, podchodzili i pytali czy to my
jesteśmy exchange studentami.

Na pierwszej lekcji - ekonomi
musiałam wstać i się przedstawić. Cała się trzęsłam i raczej wądpliwe,
że ktoś mnie zrozumiał haha, później było już coraz lepiej, przestałam
się bać odezwać co sprawiło, że jeszcze więcej ludzi się mną
interesowało.


Lekcje są tu dłuższe, ale baardzo
przyjemne. Ekonomię zmieniłam już w 2 dzień na biologię - było naprawdę
ciężko, bo nie rozumiałam za bardzo co nauczyciel mówił. Hiszpański to
moja ulubiona klasa, cały czas robimy jakieś projekty, śmiejemy się i
gramy w różne gry. Nauczycielka jest genialna!! Matematyka to działania
typu 2+2x2 - ludzie tutaj mają z tym ogromny problem. Dodatkowo
codziennie mamy z tego quiz co sprawia że na razie mam same pozytywne
oceny haha. Na lekcji teatru cały czas sie wygłupiamy, czytamy różne
scenariusze, a ostatnio śpiewaliśmy - każdy musiał wyjśc na środkek i
zaśpiewac coś, ja śpiewałam po polsku a schodzą 'ze sceny' wszyscy mi
klaskali haha. Ostatnią lekcją jest historia - naprawdę trudna klasa...
Testy są niemal codziennie i to z trudnych rzeczy, ale jakoś daję rade.



Sport
w ameryce jest niezwykle ważny. Chciałam grać w siatkówkę, ale nie
podobało mi sie na treningach i w końcu biegam. Treningi są codziennie i
trwają 2 godziny, ale czas ten bardzo szybko mija, bo ludzie są
niezwykle symaptyczni i śmieszni. Dostałam już stój na zawody -
koszulke, spodenki, kurtke i spodnie dresowe z logo mojej szkoły. Za nic nie musiałam płacić ;-) 


Przed
piątkowym meczem football'u udaliśmy się na festyn organizowany przez
remize strażacką w mojej mieścinie. Ogólnie to można było wszystko jeść
za darmo i oglądać wozy strażackie.

Spotkałam tam też
tajlandczyka - następnego exchange studenta w mojej szkole (jest nas
czworo: ja z Polski, Sophia z Austrii, Tae z Tajlandi i Marianna z
Wenezueli)



Następnie
pojechaliśmy do mojej szkoły na mecz. Jest to dla nich niezwykłe
wydarzenie i wszyscy strasznie to przeżywając - wchodzą do szkoły w
dzień meczu szafki footballistów były przystrojone i większość szkoły
miała na sobie koszulki jak zawodnicy.


Dotychczas taki mecz mogłam oglądać tylko w telewizji - wszystko jest zupełnie tak samo. Cheerliderki i orkiestra sprawiły, że te chwile były jeszcze bardziej wyjątkowe - pomimo tego, że przegraliśmy.





Większość meczu spędziłyśmy na wygłupach z amerykankami. Najbardziej lubie Emily - mamy razem hiszpański.



A
po meczu dyskoteka z football'stami haha Było naprawdę super - dawno
się tak nie wybawiłam, ale zmęczenie jakie mi towarzyszyło widać na
zdjęciu.





W
sobotę rano pojechaliśmy na zawody do szkoły w pobliżu mojej. Ja nie
biegałam, bo w drużynie jestem bardzo krótko, ale zacnie kibicowałam ;-)




A dzień dzisiejszy spędziłam na grze w tennisa i nauce. Chodzę do szkoły 4 dni, a miałam już 5 testów haha

W sumie zadania domowe jak na razie mam tylko z hiszpańskiego i dużo z historii, ale jest okay!!





OGÓLNIE RZECZBIORĄC KOCHAM AMERYKAŃSKĄ SZKOŁE !!








IX11 - Top 100 International Exchange and Experience Blogs 2011

O mnie

Mam na imię Marlena i rok szkolny 2010/2011 spędzę w Edmore w stanie Michigan. Lece z WhyNotUSA, fundacja CETUSA. Jeżeli masz jakieś pytania pisz: marlena.sarnecka@vp.pl lub gg: 8999877

Linki

Agnieszka w Australii
Ania Minnesota
Kamila w Waszyngtonie
Gosia Rotary
Happy Go Lucky
Ania Brazylia
Adish
EWA ALASKA!
OLGA WASHINGTON
Why Not USA

Archiwum

2018
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010

Poleć mój blog